Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postscriptum Polonistyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postscriptum Polonistyczne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2012

Jan Klata – polityk teatru

Katarzyna Sobolewska

              
    Chadzający korytarzami PWST człowiek „niedzisiejszy”, przedwojenny sztubak z ciężkim tornistrem własnego dziadka[1] – tak niekiedy wspomina się Jana Klatę (ur. 1973), reżysera i dramatopisarza, który zarówno swoją powierzchownością, jak i niekonwencjonalnym sposobem bycia od samego początku budził mieszane uczucia najbliższego otoczenia. Irokez, kurtka z pagonami, do tego ciężkie oficerki. Styl żołnierski, buntowniczy – przepełniony aurą dziwności, by nie rzec dziwaczności. Z wczesnego okresu teatralnej aktywności pozostał irokez, pagony, oficerki, bunt i ostrość widzenia – zmieniły się realia, a nade wszystko treść stawianych sztuce scenicznej postulatów. Ekstrawagancja osiągnęła status względnie oswojonej – wpisana została w ramy bieżącego kontekstu, sam z kolei Klata, wyważając z pełnym impetem drzwi „przedsionka nowego paradygmatu” (Sierakowski 2005, 14), okrzyknięty został przedstawicielem młodego, zorientowanego politycznie teatru wyrosłego z niezgody na zastaną rzeczywistość i szereg rządzących nią mechanizmów.